馃寵馃寵馃寵馃寵馃寵
Yoongi jest zmieszany. Nie wie co ze sob膮 zrobi膰, jest zawstydzony i odnosi wra偶enie, 偶e pr臋dzej on ni偶 te wszystkie kwiaty u艂o偶one w szeregu znajdzie si臋 pod ziemi膮.
Co ja tu w艂a艣ciwie robi臋?
Czuje si臋 dziwnie, maj膮c na sobie gumowe r臋kawiczki si臋gaj膮ce niemal偶e po same pachy i czerwone kalosze w czarne kropki. Niestety innych wzor贸w w sklepie nie by艂o, przez co musi m臋czy膰 si臋 z takimi, a nie innymi. Takimi mniej cool. Znaczy si臋 by艂y, jednak sprzedawczyni widocznie my艣la艂a, 偶e buty s膮 dla jego dziewczyny, a nie dla niego. Problem w tym, 偶e on nie ma dziewczyny. Nie ma dziewczyny ani ch臋ci do 偶ycia, stoj膮c tutaj w takim stroju.
— Co to? — m贸wi i przygl膮da si臋 przedmiotowi przypominaj膮cemu siekierk臋, kt贸ry s膮siadka wciska mu w d艂onie.
— Motyczka.
— No tak... Motyczka — u艣miecha si臋 nerwowo i przeczesuje niedbale w艂osy do ty艂u.
Przecie偶 wiedzia艂em co to...
Modli si臋, aby nikt z pracy nie zauwa偶y艂 go w takim stroju. Co prawda nie ma na sobie crocs贸w, s艂omianego kapelusza i fartuszka a obok niego nie stoi taczka z tymi wszystkimi innymi odmianami siekiery: 艂opatami, grabkami i innymi rzeczami. Mog艂o by膰 gorzej. Niby nie ma w tym nic z艂ego i obciachowego, ale jak dla Yoongiego, kt贸ry pracuje w do艣膰 dobrej i popularnej w Seulu firmie, gdzie nosi si臋 drogie, odprasowane garnitury, jest problem. Tak nie wygl膮daj膮 powa偶ne osoby.
— Na pocz膮tku musimy wypieli膰, a potem wyznaczy膰 grz膮dki — m贸wi starsza pani, wskazuj膮c d艂oni膮 na jakie艣 kwiatki.
— Mia艂 nam pomaga膰 jeszcze ten spod czw贸rki, ale wymiga艂 si臋 od roboty, t艂umacz膮c si臋, 偶e 藕le si臋 czuje — zaczyna i chwyta w d艂onie siekier臋. Znaczy si臋 motyczk臋. Co to w sumie za r贸偶nica?
Przez chwil臋 udaje, 偶e co艣 robi, rozgl膮daj膮c si臋 dyskretnie na boki. Jednak po jakim艣 czasie rzeczywi艣cie bierze si臋 do roboty, rozkopuj膮c niemal偶e wszystko. Po chwili zastyga w bezruchu, stwierdzaj膮c, 偶e takie d艂ugie z czerwonymi p艂atkami, chyba jest kwiatem, a nie chwastem i powinno jednak dalej rosn膮膰. Rosn膮膰, a przede wszystkim 艂adnie wygl膮da膰. Dlatego zaraz zaczyna baczniej obserwowa膰 s膮siadk臋, kt贸ra robi wszystko tak szybko i sprawnie, jakby rzeczywi艣cie przez ca艂e swoje 偶ycie siedzia艂a tylko i wy艂膮cznie przed domem, uprawiaj膮c swoj膮 rabatk臋 z kwiatami.
Po paru minutach maksymalnego skupienia na staruszce nawet nie czuje, kiedy machanie motyczk膮 wci膮ga go tak mocno, 偶e prawie prze艣ciga s膮siadk臋 i zaczyna robi膰 to niemal偶e tak dobrze, jak ona. W pewnym momencie zaczyna my艣le膰 o tym ch艂opaku spod czw贸rki. O tym przekl臋tym idiocie spod czw贸rki. Zaczyna my艣le膰 o nim i o tym, co niby si臋 sta艂o, 偶e nie pracuje razem z nimi? Co musia艂o si臋 sta膰, 偶e poczu艂 si臋 藕le? Po prostu jest ciekawy. Jest tylko ciekawy.
— O cholera — szepcze, kiedy uderza si臋 motyczk膮 w stop臋, tym samym robi膮c na kaloszku do艣膰 sporych rozmiar贸w skaz臋.
Podnosi g艂ow臋 do g贸ry, sycz膮c z b贸lu. Podnosi g艂ow臋 do g贸ry i spotyka si臋 ze wzrokiem r贸偶owo-w艂osego ch艂opca, kt贸ry obserwuje go przez wp贸艂przys艂oni臋te rolet膮 okno. Nawet z tej odleg艂o艣ci mo偶na zauwa偶y膰 roztrzepane w艂osy i wyra藕ne wory pod oczami ch艂opaka. Jednak gdyby by艂 jeszcze bli偶ej, m贸g艂by zauwa偶y膰 wilgotne od 艂ez policzki i dr偶膮ce ze strachu wargi. M贸g艂 zauwa偶y膰 opuchni臋te powieki i trz臋s膮ce si臋 d艂onie.
Trzyma sznurek od rolety. Trzyma go do momentu, gdy w ko艅cu wskazuje na Yoongiego palcem, a ten unosi pytaj膮co brwi. Palec ch艂opca w臋druje w stron臋 Yoongiego, a potem z powrotem na jego nos, tr膮c go.
Co?
Przeciera go jeszcze raz oraz ponownie wskazuje na Yoongiego i tak w k贸艂ko, do momentu, a偶 s膮siadka zaczyna si臋 prostowa膰, marudz膮c na swoje stare i zm臋czone plecy. Po chwili znika, zas艂aniaj膮c okno rolet膮. Znika tak szybko, 偶e Yoongi nie jest w stanie zauwa偶y膰 kr贸tkiego u艣miechu, kt贸ry pojawia si臋 na moment na jego twarzy. Potem do jego uszu dolatuje cicha melodia muzyki klasycznej, kt贸ra wydobywa si臋 przez jego lekko otwarte okno.
Pogubi艂 si臋 w jego zachowaniu. Odruchowo marszczy brwi, w skupieniu obserwuj膮c zas艂oni臋te rolet膮 okno, a w 艣rodku ma cich膮 nadziej臋, 偶e r贸偶owo-w艂osy jeszcze raz, chocia偶 na chwil臋 pojawi si臋 w nim.
Kiedy wraca do domu i przygl膮da si臋 swojemu odbiciu w lustrze, u艣miecha si臋 do siebie. U艣miecha si臋 do siebie, widz膮c brudny nos.
Yoongi zasypia szybko, gdy tylko nastaje noc. Yoongi zasypia szybko zm臋czony dniem, a ch艂opak za 艣cian膮 le偶y na 艂贸偶ku, wpatruj膮c si臋 w sufit.
馃寵馃寵馃寵馃寵馃寵
0
Prze艣lij komentarz