Szablon stworzony przez Arianę dla Wioski Szablonów | Technologia Blogger | X X

czwartek, 8 czerwca 2017

first night

✨✨✨✨✨

Yoongi czuje się jak kupa. Jak kupa zdeptana przez słonia.

Bierze dość długi prysznic (naprawdę długi, bo jego skóra zdąża zmarszczyć się jak u starego dziadka). Siada na (według niego) idealnie pościelonym łóżku w idealnie wywietrzonym pokoju.

W pokoju jest chłodno, lecz nie na tyle, aby móc nałożyć długie spodnie od piżamy i koszulę. Jest chłodno na tyle, aby schować się pod kołdrę po same uszy i stopy, wystawiając jedną nogę spod pościeli. Pachnie pierwszym lepszym płynem zakupionym w drogerii, chyba ogórkowym. Ogórkowym albo jakimś innym badziewiem.

Wyklepał poduszkę ostatni raz, a zrobił to (przynajmniej) ze trzy razy i wreszcie postanowił się położyć. Położyć się i zasnąć.

Jest szczęśliwy. Jest szczęśliwy, bo wreszcie uśnie, po męczącym dla niego dniu. Po dniu pełnym marudzenia szefa oraz narzekań klientów firmy. Po dniu przepełnionym zapachem kawy i podlizujących się do niego pracowników.

Jednak jak tylko zamyka oczy, przedtem układając się bardzo, bardzo, bardzo wygodnie, coś mu przeszkadza. I to nie są światła samochodów, które odbijają się po jego białych ścianach. To nie są ludzie wracających z imprez, krzyczący pod jego oknem. To nie są dźwięki koncertu grającego niedaleko.

Tylko krzyk. Krzyk na tyle głośny, że aż otwiera jedno oko, odnosząc wrażenie, że ktoś wywrócił się przed jego oknem.

Wzdycha i przewraca się na drugą stronę, zaciskając powieki z całej siły. Wierci się z kilka razy, próbując odpowiednio się ułożyć, kopiąc przy tym pościel gdzieś na bok. Jednak i tym razem krzyk wypełnia jego pokój i wtedy już wiedział, że to nie są głosy dochodzące z podwórka.

Krzyk tak okropny, że jeszcze po paru minutach słyszy go w uszach. Krzyk tak potworny, że odbija się echem po dość pustym pokoju, w którym znajduje się tylko szafa i pełne papierów biurko z laptopem i rozlaną kawą, którą posprząta... kiedyś tam.

Jest późno i Yoongi wie, że jeśli teraz nie zaśnie, to następnego dnia będzie wyglądał jak martwy, a jego szef zjedzie go bardziej niż dzisiaj (może nawet i wczorajszego. Nie jest pewny, bo jest odwrócony plecami do zegarka).

Yoongi chowa głowę pod poduszkę, trzymając ją z dwóch stron i zaczyna liczyć barany.

I kiedy po długim czasie wreszcie przechodzi w fazę snu, a przed jego oczami pojawia się scena, jak wchodzi do wyobrażonego przez swój mózg miejsca, to znowu go słyszy.

Znowu słyszy ten przeklęty krzyk. Jednak tym razem krzyk jest na tyle przerażający, że brzmi, jakby ktoś prosił o litość. Jakby prosił poprzez krzyk i brzmi na tyle przerażająco, że odnosi wrażenie, że komuś dzieje się jakaś krzywda. Jest pewny, że tym razem nie jest to jakiś pijany nastolatek przed jego oknem, cholera.

Dlatego jak tylko słyszy, że to wszystko dochodzi zza ściany obok, stuka w nią pięścią, próbując uspokoić nowego sąsiada. Sąsiada, który wprowadził się do mieszkania obok. I o litości. Z wyglądu wyglądał idiotycznie z tymi swoimi różowymi włosami, jak dziecko, którym pewnie nie jest, a tak się zachowuje. Irytujące.

I pomimo tego, że Yoongi stuka w ścianę, tyle ile wlezie, aż do skutku, przewracając się co chwilę na drugi bok, to zasypia dopiero o trzeciej. Zasypia dopiero o trzeciej, kiedy krzyki nie są na tyle głośne, że zasypia po prostu z wyczerpania.

Yoongi może i zasypia o trzeciej, jednak jego sąsiad tuż za ścianą, zasypia dopiero o piątej.

✨✨✨✨✨

0

Prześlij komentarz